huta szopienice ile dzieci zmarlo
Na pytanie „huta Szopienice – ile dzieci zmarło?” nie ma jednej, wiarygodnej liczby, którą można podać z pełnym przekonaniem.
Co faktycznie wiadomo
- W Szopienicach (Katowice) przez dziesięciolecia działała Huta Metali Nieżelaznych „Szopienice”, przetwarzająca m.in. ołów i cynk.
- W latach 70. ujawniono masowe zatrucie ołowiem u dzieci mieszkających wokół huty – mówi się o „ołowianych dzieciach” i „śląskim Czarnobylu”.
- Lekarka Jolanta Wadowska‑Król przebadała tysiące dzieci i doprowadziła do ich leczenia, wyjazdów do sanatoriów oraz zamknięcia najbardziej szkodliwych wydziałów zakładu w 1976 r.
- Źródła podkreślają przede wszystkim trwałe uszkodzenia zdrowia (upośledzenie rozwoju, problemy neurologiczne, choroby), a nie konkretną liczbę zgonów.
Dlaczego nie ma liczby zmarłych dzieci
- W PRL temat był politycznie niewygodny, dlatego dokumentacja bywała niepełna lub rozproszona, a tragedię starano się zamiatać pod dywan.
- Historycy, reporterzy i lokalne inicjatywy (książki „Ołowiane dzieci”, teksty o „doktórce od familoków”, filmy dokumentalne) mówią o „setkach” lub „tysiącach chorych dzieci”, ale nie podają oficjalnej liczby zmarłych związanych bezpośrednio z zatruciem ołowiem.
- W statystykach medycznych z tamtego okresu przyczynę śmierci często wpisywano ogólnie (np. infekcje, choroby układu nerwowego), bez łączenia ich z ekspozycją na metale ciężkie.
Co można powiedzieć uczciwie
- Można z dużą pewnością stwierdzić, że działalność huty znacząco skracała życie części mieszkańców i przyczyniła się do śmierci nieznanej liczby dzieci (bezpośrednio lub poprzez powikłania).
- W literaturze i materiałach historycznych nacisk jest na skalę cierpienia i chorób („epidemia ołowicy”, „masowe zatrucia”), a nie na dokładne statystyki zgonów.
- Jeśli w internecie pojawiają się konkretne liczby (np. „x dzieci zmarło przez hutę”), zwykle nie mają one wyraźnego oparcia w oficjalnych badaniach czy archiwach, tylko są szacunkami lub uproszczeniami.
Jeśli szukasz więcej konkretów
Jeżeli zależy Ci na możliwie najdokładniejszych danych, warto sięgnąć do:
- Reportażu „Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia” Michała Jędryki – autor bazuje na wywiadach, archiwach i badaniach lekarki.
- Publikacji i materiałów o Jolancie Wadowskiej‑Król, nazywanej „doktórką od familoków”.
- Opracowań historycznych o Hucie Metali Nieżelaznych „Szopienice” i epidemii ołowicy w latach 70.
Na dziś najbardziej rzetelna odpowiedź brzmi: wiemy o tysiącach chorych dzieci i o tragedii o ogromnej skali, ale dokładna liczba zmarłych dzieci nie jest udokumentowana w publicznie dostępnych, wiarygodnych źródłach.
Information gathered from public forums or data available on the internet and portrayed here.