To przysłowiowa „kobyłka” jest po prostu w twoim zobowiązaniu – czyli w konieczności dotrzymania danego słowa.

Co znaczy to powiedzenie?

  • „Słowo się rzekło, kobyłka u płotu” oznacza: skoro coś obiecałeś lub publicznie zadeklarowałeś, nie możesz się z tego łatwo wycofać.
  • Używa się go zwykle w momencie, gdy ktoś ma ochotę się wycofać, a rozmówca przypomina: obietnica już padła, trzeba jej dotrzymać.

Skąd ta „kobyłka”?

  • Przysłowie jest puentą anegdoty o królu Janie III Sobieskim i szlachcicu, który przechwalał się, że jeśli król nie spełni jego prośby, „niech pocałuje moją kobyłę w zad”.
  • Gdy szlachcic rozpoznał w królu „nieznajomego z lasu”, nie mógł się już wycofać i powiedział tylko: „Słowo się rzekło, kobyłka u płotu” – czyli: stało się, trzeba ponieść konsekwencje swoich słów.

Gdzie jest kobyłka „dzisiaj”?

  • W praktyce „kobyłka u płotu” jest tam, gdzie:
    • złożyłeś ofertę, obietnicę albo deklarację,
    • wszyscy ją usłyszeli,
    • i teraz wypada ją wypełnić, choć może już ci się nie uśmiecha.
  • W dyskusjach, na forach czy w polityce tym zdaniem punktuje się sytuacje, gdy ktoś próbuje się wymigać od wcześniej złożonych obietnic.

Mini-forumowy komentarz

„Gdzie jest przysłowiowa kobyłka, jeśli się rzekło słowo?”
– Jest dokładnie tam, gdzie twoja obietnica spotyka się z rzeczywistością: przy „płocie” decyzji, czy naprawdę zrobisz to, co powiedziałeś.

TL;DR: „Kobyłka” to metafora: z chwilą, gdy „słowo się rzekło”, obietnica stoi już „pod płotem” i czeka na wykonanie – nie da się jej cofnąć bez utraty twarzy.

Information gathered from public forums or data available on the internet and portrayed here.